26 września na kwaterze wojskowej w Ławkiesach niedaleko Dyneburga, odbyło się uroczyste odsłonięcie tablicy pamiątkowej ku czci francuskich i polskich żołnierzy 1. Pułku Czołgów Wojska Polskiego. Walczyli oni na początku 20 wieku o wyzwolenie wschodniej części Łotwy z rąk bolszewików. Ważną rolę w bitwie odegrały francuskie czołgi FT-17. Operatorami tych czołgów byli zarówno Polacy, jak i Francuzi – powiedział Tomasz Szeratics, Chargé d’affaires RP w Rydze.
Pomysłodawcą umieszczenia tablicy pamiątkowej na cmentarzu wojskowym w Ławkiesach było stowarzyszenie „Francuska Pamięć”. Stela stoi obok grobu czołgisty, który zginął podczas Kampanii Łatgalskiej. Jest pomalowana w kolory czołgów, które odegrały ważną rolę w starciach z bolszewikami. O tym, jakie to były czołgi oraz o tym, jakie wrażenie sprawiły na przeciwniku, opowiedział “Polskofalówce” Główny Kontroler Sił Zbrojnych Serge Barcellini, prezes stowarzyszenia pamięci „Le Souvenir Français”.
Były to pierwsze czołgi z wieżą w pełni obracalną. Wyposażone zarówno w działko jak i w karabin maszynowy. Z tyłu znajdował się tzw. ogon, który ułatwiał pokonywanie rowów. Jeden taki czołg ważył ok. 6 500 kg. W Wojsku Polskim czołgi FT-17 dotrwały do początku II wojny światowej.
Po upływie 106. lat przedstawiciele trzech krajów znów zgromadzili się razem, aby uczcić pamięć poległych żołnierzy i odsłonić tablicę pamiątkową.
Autorem projektu jest dyneburski artysta pochodzenia polskiego Romuald Gibowski. Stela w Ławkiesach jest pomalowana w kolory tych samych francuskich czołgów FT-17. Po odsłonięciu tablicy pamiątkowej odbyło się również przyjęcie w Domu Polskim w Dyneburgu, gdzie pułkownik Tadeusz Słomczewski, attaché wojskowy, oraz Ryszard Stankiewicz, wiceprezes Związku Polaków na Łotwie, prezes oddziału ZPŁ w Dyneburgu, otrzymali srebrny medal “Souvenir Français” („Francuska Pamięć”).


















