Historia Uļjany Semjonovej, jednej z największych legend łotewskiego sportu, zaczyna się niedaleko Dyneburga. Dziś opowieść o dziewczynie z Medume dociera na największe europejskie festiwale i jest łotewskim kandydatem do Oscara 2027. W powstanie filmu mocno zaangażowali się polscy twórcy.
30 września o godz. 18.00 w Centrum Kultury „Vārpa” w Dyneburgu odbędzie się pokaz nowego łotewskiego filmu Viestursa Kairišsa „Uļa”. Dla mieszkańców Dyneburga i Łatgalii to historia szczególna. Uļjana Semjonova swoje dzieciństwo spędziła w Medume, niewielkiej miejscowości położonej niedaleko Dyneburga. To właśnie tutaj dorastała dziewczyna, której niezwykły wzrost początkowo był źródłem poczucia odmienności, a później stał się jednym z jej największych atutów na koszykarskim parkiecie.
Film „Uļa” w reżyserii Viestursa Kairišsa opowiada o drodze Semjonovej od łotewskiej prowincji do światowej sławy. Nie jest jednak klasyczną biografią sportową. Twórców interesuje przede wszystkim człowiek – samotność, dojrzewanie, tożsamość, relacja z własnym ciałem i potrzeba akceptacji.
Światowa premiera filmu odbyła się podczas 79. Festiwalu Filmowego w Cannes, w prestiżowej sekcji Un Certain Regard. „Uļa” znalazła się następnie w programie Warszawskiego Festiwalu Filmowego. To nie koniec międzynarodowej drogi filmu. „Uļa” została oficjalnie wybrana jako łotewski kandydat do Oscara 2027 w kategorii Najlepszy Film Międzynarodowy. Dla Łotwy jest to więc nie tylko film o jednej z najbardziej znanych sportsmenek w historii kraju, ale również produkcja, która może przybliżyć międzynarodowej publiczności historię i krajobraz Łatgalii.
„Uļa” jest międzynarodową koprodukcją Łotwy, Polski, Estonii i Litwy. Polski udział w filmie jest szczególnie widoczny po stronie artystycznej. Za zdjęcia odpowiada Wojciech Staroń, którego czarno-białe kadry nadają filmowi surowy, a jednocześnie bardzo osobisty charakter. W produkcji uczestniczyli również inni polscy filmowcy i technicy, m.in. Piotr Kostarczyk, Kamila Serwicka, Tomasz Pawlik, Hanna Tarasiewicz, Jan Staroń i Małgorzata Mikołajczyk. Polacy odpowiadali także za część postprodukcji i efektów specjalnych. Film powstał przy wsparciu Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.









